Nowe trasy, nowe rozkłady jazdy, nowe barwy autobusów oraz bezpłatne przejazdy dla wszystkich mieszkańców przez całe lato (do końca września), a docelowo dla posiadaczy Skarżyskiej Karty Mieszkańca – to najważniejsze zmiany, które od 1 lipca wchodzą w życie w Skarżysku-Kamiennej. To nie jest kolejna kosmetyczna korekta rozkładów, ale kompleksowa zmiana sposobu funkcjonowania komunikacji miejskiej. O tym, z czego wynika, jak był konstruowany nowy schemat i jaki jest cel zmian rozmawiamy z Marcinem Gromadzkim z firmy Public Transport Consulting, ekspertem w dziedzinie transportu publicznego i autorem nowego schematu komunikacji miejskiej w naszym mieście.
Dodajmy, że mieszkańcy mogą zgłaszać swoje uwagi dotyczące funkcjonowania nowych rozkładów jazdy na adres: komunikacja@um.skarzysko.pl. Wszystkie zgłoszenia będą szczegółowo analizowane.
– Panie Marcinie, od czego zaczyna się projektowanie nowego systemu komunikacji miejskiej? Co bierze się pod uwagę przy układaniu rozkładów jazdy?
– Przede wszystkim analizujemy istniejący popyt. W przypadku Skarżyska takie badania zostały przeprowadzone. Ich wyniki pokazują, w jakich godzinach, na jakich trasach i w jakich relacjach podróżuje najwięcej, a gdzie najmniej pasażerów.
Optymalizacja oferty przewozowej polega na wyrównywaniu standardów obsługi – dokładaniu kursów tam, gdzie pasażerów jest najwięcej oraz ograniczaniu ich tam, gdzie zainteresowanie jest znikome. Nie można jednak skupiać się wyłącznie na redukowaniu połączeń o najmniejszym obłożeniu, bo wtedy nie mówimy o optymalizacji, lecz o zwykłej redukcji oferty.
Kolejnym etapem jest matematyczne przeliczenie danych z badań przy wykorzystaniu specjalistycznego oprogramowania i przygotowanie takiej oferty przewozowej, która poprawi jakość funkcjonowania komunikacji w ramach możliwości finansowych miasta.
Najprostszym rozwiązaniem byłoby oczywiście zwiększenie częstotliwości kursowania autobusów w ramach każdej linii. Jeśli dziś autobus odjeżdża raz na godzinę, można byłoby wprowadzić kursy co 30 czy nawet co 15 minut i z pewnością wszyscy pasażerowie byliby zadowoleni. Takie rozwiązanie oznaczałoby jednak znaczący wzrost liczby wykonywanych wozokilometrów, a tym samym wydatków z budżetu miasta. Skarżysko-Kamienna, podobnie jak wiele innych samorządów, nie dysponuje nieograniczonymi środkami finansowymi.
Z drugiej strony mieszkańcy oczekują komunikacji bezpośredniej, prowadzącej przez różne osiedla, a jednocześnie kursującej z wysoką częstotliwością. Aby pogodzić te dwa, ewidentnie sprzeczne oczekiwania, jedynym racjonalnym rozwiązaniem jest wprowadzenie rozkładów skoordynowanych. Oznacza to, że jeśli wspólny odcinek trasy obsługują dwie linie z częstotliwością co 60 minut, ich odjazdy zostają zaplanowane naprzemiennie. Dzięki temu pasażer, który przychodzi na przystanek, ma autobus w swoim kierunku średnio co 30 minut.
Oczywiście takie rozwiązanie może początkowo budzić niezadowolenie osób przyzwyczajonych do konkretnej godziny odjazdu autobusu wybranej jednej linii. Jednak gdy spojrzy się na ofertę jako na cały system, a nie tylko przez pryzmat pojedynczego kursu, okazuje się, że bilans zmian jest korzystny i komunikacja staje się po prostu bardziej dostępna.
– W materiałach dotyczących zmian często pojawia się pojęcie „taktowości”. Co ono oznacza w praktyce?
– To przede wszystkim równomierne rozłożenie odjazdów. Dotychczas często zdarzało się, że kilka autobusów odjeżdżało niemal jeden po drugim, a następnie przez bardzo długi czas nie pojawiał się żaden.
Po zmianach kursy autobusów jadących w tym samym kierunku zostały rozłożone równomiernie. Dzięki temu pasażer nie musi czekać bardzo długo na kolejny kurs, nawet jeśli korzysta z różnych linii.
– Pojawiają się głosy mieszkańców, że po zmianach nie będą mogli dojechać do pracy lub szkoły o odpowiedniej dla nich godzinie.
– Każda zmiana wywołuje emocje. Bardzo często wynika to z porównywania rozkładów jazdy tylko tej linii, z której ktoś korzystał do tej pory. Tymczasem nowy system należy analizować jako całość.
Nie ograniczyliśmy liczby kursów. Zostały one jedynie inaczej rozłożone w czasie, aby poprawić funkcjonowanie całej sieci. Warto sprawdzić, czy obok dotychczasowej linii nie pojawiła się inna, równie wygodna alternatywa.
Czy wszystkie zgłaszane wcześniej uwagi mieszkańców zostały uwzględnione?
– Projekt nie powstał wyłącznie przy biurku. Po opracowaniu wstępnej koncepcji przeprowadzono konsultacje społeczne z Radami Osiedli i wiele rozwiązań zostało właśnie na ich wniosek zmodyfikowanych.
Co ciekawe, część obecnych komentarzy dotyczy właśnie zmian wprowadzonych podczas tych konsultacji. To pokazuje, że w transporcie publicznym nie da się stworzyć rozwiązania, które zadowoli wszystkich jednocześnie.
– Czy nowy rozkład jest zamknięty, czy w przyszłości mogą pojawić się zmiany?
– Nie można wywrócić do góry nogami całej idei, bo jednym z najczęściej powtarzanych wcześniej postulatów był zarzut, że autobusy jadące w tym samym kierunku odjeżdżają „stadami”, a później jest tak długa przerwa, że szybciej można dojść pieszo. Nie da się niczego nie zmieniać i jednocześnie zlikwidować takich „stad” autobusów oraz równomiernie rozłożyć kursów, bo są to po prostu sprzeczne oczekiwania.
Gdyby na każdej linii podwoić częstotliwość kursowania, wszyscy byliby zadowoleni, ale na to miasta po prostu nie stać. Budżet ma swoje ograniczenia i musimy planować racjonalnie.
Bardzo dobrym rozwiązaniem jest natomiast jednoczesne wprowadzenie bezpłatnych przejazdów – na razie testowo, bezwarunkowo na okres trzech miesięcy. Dzięki temu mieszkańcy będą mogli swobodnie korzystać z komunikacji miejskiej, poznać różne alternatywne połączenia i sprawdzić, które z nich najlepiej odpowiadają ich potrzebom.
Jeżeli określone uwagi będą się powtarzały i analiza pokaże, że wymagają zmian, będzie można wprowadzić korekty. Nie zmieni się jednak podstawowa idea nowego układu tras i standardów częstotliwości.
– Skarżysko-Kamienna ma specyficzny układ przestrzenny – wiele osiedli jest od siebie znacznie oddalonych. Czy to utrudniało przygotowanie nowego systemu?
– Tak, ponieważ mieszkańcy oczekują bezpośrednich połączeń do wielu miejsc – szpitala, dworca, urzędu czy największych osiedli. W miastach tej wielkości przesiadki nie są dobrze odbierane, dlatego autobusy często obsługują wiele punktów podczas jednego kursu.
To powoduje, że pojedyncze linie funkcjonują rzadziej. Właśnie dlatego tak ważna była ich wzajemna koordynacja.
– Pojawiają się również pytania dotyczące dojazdu do największych zakładów pracy. Czy przy układaniu rozkładów jazdy bierze się je pod uwagę?
– Wszystkie najważniejsze generatory ruchu zachowały dotychczasową ofertę przewozową. Większość pojawiających się komentarzy wynika prawdopodobnie z tego, o czym mówiłem wcześniej – mieszkańcy często patrzą na pojedynczą linię, a nie na całą sieć połączeń.
Jeśli okaże się, że któryś z większych zakładów zmienił godziny rozpoczynania pracy albo pojawiły się okoliczności, których nie uwzględniały przeprowadzone badania marketingowe, takie kwestie można stosunkowo łatwo skorygować. Nie oznacza to wywracania całego systemu do góry nogami, lecz wprowadzenie punktowych zmian tam, gdzie rzeczywiście okażą się potrzebne.
– Przed nami trzy miesiące bezpłatnej komunikacji miejskiej. Od 1 października będzie ona bezpłatna dla posiadaczy Skarżyskiej Karty Mieszkańca. Te pierwsze trzy miesiące mają być okresem testowym. Jak Pan ocenia takie rozwiązanie?
– To czas, kiedy mieszkańcy mogą bez żadnych kosztów spokojnie sprawdzić różne możliwości podróżowania. Nie muszą ograniczać się do jednej linii i mogą poznać cały nowy układ połączeń.
Po rozpoczęciu roku szkolnego będzie już można ocenić, jak system funkcjonuje przy normalnym natężeniu ruchu.
– Kiedy będzie można powiedzieć, że nowy system został rzeczywiście sprawdzony?
– Najlepszym momentem będzie wrzesień. Wtedy wrócą szkoły, zakłady pracy będą funkcjonowały pełną parą i będzie można rzetelnie ocenić efekty zmian.
– Jakich efektów spodziewa się Pan po wprowadzeniu bezpłatnej komunikacji i nowych rozkładów?
– Liczymy przede wszystkim na wzrost liczby pasażerów. W innych miastach, które zdecydowały się na podobne rozwiązania, liczba osób korzystających z komunikacji miejskiej wzrosła nawet o 25 procent.
To oznacza mniej samochodów na ulicach, łatwiejsze parkowanie, mniejsze natężenie ruchu w godzinach szczytu i bardziej przyjazne miasto.
Już wcześniejsze zmiany wprowadzane w Skarżysku (w 2019 roku) pokazały, że dobrze przygotowane rozkłady potrafią zachęcić mieszkańców do korzystania z autobusów. Wbrew ogólnopolskim trendom spadku liczby pasażerów po pandemii, w Skarżysku odnotowano wzrost liczby podróżnych, a szczególnie duży – sięgający około 25 procent – w soboty.
Jestem przekonany, że po zakończeniu okresu testowego oraz rozpoczęciu roku szkolnego mieszkańcy jeszcze chętniej będą korzystali z komunikacji miejskiej.
– Dziękuję za rozmowę.




