Nasze Miasto

rozwoj-miasta

gratulacje

sferia

wifi

 

Logowanie

O budżecie 2011 roku

Panie Prezydencie, jestem studentką III roku, piszę pracę licencjacką na temat samorządu terytorialnego. Jednym z analizowanych zagadnień jest budżet gminy. Korzystam z materiałów publikowanych na stronie bip oraz skarzysko.pl. Analizuje lata 2000-2012. Przykro mi o tym pisać ale zaprezentowana analiza dochodów i wydatków gminy Skarżysko-Kamienna z 2011 roku zawiera bardzo dużo błędów. Nie wspomnę o spójności prezentowanych danych. Rok 2010 i 2012 jest ok, dane prezentowane są podobnie, można je porównywać, analizować, jest czytelnie. Ale 2011 to masakra! Literówki, niespójne dane, złe wyliczenia deficytu w porównaniu do prezentowanych wydatków, dziecinne wykresy - to wszystko jest bardzo słabe. Piszę do Pana maila, bo chciałabym zaoszczędzić pracy i czasu innym studentom, którzy będą pisać podobne prace. Proszę zwrócić się do Pani MG z prośbą o poprawę i ujednolicenie danych. To co jest teraz dostępne, co de facto jest informacją publ

iczną wprowadza tylko zamieszanie. Pozdrawiam. MM

 


Szanowna Pani
Pan Prezydent przekazał mi Pani korespondencję, którą przesłała Pani na adres mailowy 3 czerwca 2013 roku. Zarzuca Pani, iż
• „zaprezentowana analiza dochodów i wydatków gminy Skarżysko-Kamienna z 2011 roku zawiera bardzo dużo błędów”
• brak „spójności prezentowanych danych”
• „złe wyliczenie deficytu”
• „dziecinne wykresy”
Nie mam zwyczaju odpowiadać na anonimowe pisma – podpisuje się Pani jedynie swoimi? Inicjałami MM , ale w trosce o poprawność podstawowych informacji, które, zamierza pani zawrzeć w swojej pracy licencjackiej – jak wnioskuję również w zakresie wyliczenia deficytu Miasta za 2011 rok, bardzo proszę o kontakt, bowiem kwestionowanie prawidłowości wyliczenia deficytu może wskazywać na pewne braki Pani wiedzy w tym zakresie.
Proszę o wskazanie konkretnych błędów w prezentacji budżetu, bowiem uważam, że nie ma ludzi nieomylnych, a ja krytykę przyjmuję z pokorą i słusznie wskazane błędy staram się naprawiać.
Ja nazywam się Magdalena Grzmil i myślę, że nie ma potrzeby nazywania mnie „MG”, mam też do Pani prośbę o podpisywanie się w swojej korespondencji imieniem i nazwiskiem – nie ma się czego wstydzić mając rację. Słuszna krytyka jest bowiem zaletą, natomiast ukrywanie swojej tożsamości w słusznej sprawie może być odebrane nie jako krytyka ale krytykanctwo.
Oczekuję owocnej dla obu stron korespondencji
Pozdrawiam
Magdalena Grzmil

bip
 

um

um

mbti um